Jak nazywać mieszkańców Szczecinka?

Ogólna dyskusja historyczna, niezwiązana z miastem oraz ziemią szczecinecką.
Waldek

Post by Waldek »

To jest pestka ja aktualnie uczę się Duńskiego, to dopiero makabra.
User avatar
Jaskółka
Posts: 55
Joined: 17 Nov 2007, 14:24
Location: Szczecinek/Poznań/Wrocław
Contact:

Post by Jaskółka »

Powodzenia Waldku. Ja cierpię katusze nad węgierskim. ;)
- Nie uznajesz żadnych wartości, całe twoje życie to nihilizm, cynizm, sarkazm i orgazm.
- We Francji mógłbyś zrobić z tego hasło wyborcze i wygrać.
Mario
Posts: 991
Joined: 20 Mar 2005, 21:27
Location: Szczecinek
Contact:

Post by Mario »

a ja się nie uczę ani pierwszego ani drugiego, kurde, matołem być eeeee....
trochę żal !
łączę się w bulu i dziękuję za obiat
Pozdrawiam
Mario
User avatar
makesz
Posts: 4
Joined: 04 Jan 2008, 10:10
Location: UK/Szczecin'ek

Post by makesz »

Witam.
Dzięki problemowi nazewnictwa nas, mieszkańców Szczecinka odkryłem to forum. :)
Dla mnie niezależnie od mądrych głów na katedrach jedyną akceptowalną formą jest Szczecinecczanin, Szczecinecczanka, Szczecinecczanie. Wszelkie inne formy brzmią dla mnie jak wzięte z filmu ScienceFiction. ;) Nie mówiąc o mieszkańcach Szczecinek, którym byśmy zabrali nazwę. Dlatego zlitujmy się i zostańmy przy Szczecinecczanach.

Swoją drogą może by w Szczecinku ogłosić jakieś referendum albo plebiscyt na to jak chcą się nazywać mieszkańcy grodu nad Niezdobną.

Pozdrawiam
Mako
Devil Inside
User avatar
robot humano
Posts: 1034
Joined: 09 Oct 2006, 11:18

Post by robot humano »

Obawiam się , ze wygrałaby propozycja "ziomale".
User avatar
Jaskółka
Posts: 55
Joined: 17 Nov 2007, 14:24
Location: Szczecinek/Poznań/Wrocław
Contact:

Post by Jaskółka »

Normy gramatyczne są, jakie są. Nie wiem jaki jest sens w kwestionowaniu zasad języka polskiego (a nie są to ani zasady nowe, ani wyssane z palca). Bo nam się brzmienie nie podoba?
No trochę dziwne. :)
- Nie uznajesz żadnych wartości, całe twoje życie to nihilizm, cynizm, sarkazm i orgazm.
- We Francji mógłbyś zrobić z tego hasło wyborcze i wygrać.
Waldek

Post by Waldek »

Nasz język jest tylko dla nas zrozumiały ale za to jaki jest trudny dla obcokrajowców, te różne niuanse mogą przyprawić o zawrót gowy.
User avatar
Jaskółka
Posts: 55
Joined: 17 Nov 2007, 14:24
Location: Szczecinek/Poznań/Wrocław
Contact:

Post by Jaskółka »

Cóż, nawet dla Polaka język polski jest czasem niezrozumiały. ;)

Dobrze jest, gdy o niego dbamy i stosujemy się do zasad poprawnościowych. Dzisiejsza polszczyzna i tak ma ciężkie życie ze slangiem, żeby daleko nie szukać, internetowym. ;)
- Nie uznajesz żadnych wartości, całe twoje życie to nihilizm, cynizm, sarkazm i orgazm.
- We Francji mógłbyś zrobić z tego hasło wyborcze i wygrać.
User avatar
robot humano
Posts: 1034
Joined: 09 Oct 2006, 11:18

Post by robot humano »

Normy gramatyczne są, jakie są. Nie wiem jaki jest sens w kwestionowaniu zasad języka polskiego (a nie są to ani zasady nowe, ani wyssane z palca). Bo nam się brzmienie nie podoba?
No trochę dziwne.
Normy to coś co się ustala, a nie co jest, jak grawitacja. Wystarczy odpowiednio długo powtarzać "włanczać" a Rada Języka Polskiego w końcu to klepnie. Bo w końcu kto dziś powie: "daj ać ja pobruszę, a ty pociwaj". Tyle o normach.
User avatar
Jaskółka
Posts: 55
Joined: 17 Nov 2007, 14:24
Location: Szczecinek/Poznań/Wrocław
Contact:

Post by Jaskółka »

Normy to coś co się ustala, a nie co jest, jak grawitacja.
Zasady pisowni i odmiany, a także słowotwórstwa, z którymi mamy do czynienia przy formie gramatycznej mieszkańca Szczecinka nie zostały wprowadzone dzisiaj ani wczoraj.
Taka, a nie inna zasada tworzenia wyrazów pochodnych ( tu: nazwy mieszkańca od nazwy miasta ) ma swoje oparcie w historii języka polskiego.

To, że opieramy się na zasadach wywiedzionych właśnie z historii daje nam gwarancję na ciągłość języka polskiego, który jest, jakby nie patrzeć, jednym ze składników naszej tożsamości narodowej.

To jest troszeczkę tak, jak z tymi naszymi reakcjami na budowę nowoczesnego centrum handlowego przy historycznej wieży św. Mikołaja. Nie podoba nam się kiczowatość tej inwestycji i banalność elewacji, która ma zachwycać masy. Kłóci się nam to z "historycznością" wieży.
Tak samo jest z tymi nazwami z punktu widzenia języka - historyczność winna być tu odpowiedzią, bo ona ten nasz język kształtuje i nadaje mu formy dzisiejsze. Tego powinniśmy się trzymać.

Zresztą, jak już pisałam, nieważne jest jak się nazywasz, ważne kim jesteś. :)

Pozdrowienia.

PS.
Wystarczy odpowiednio długo powtarzać "włanczać" a Rada Języka Polskiego w końcu to klepnie
Myślę, że nie klepnie. O ile "piszę"/"jest napisane" zostało w jakiejś tam części zaakceptowane, to w formie "włanczać" wykrzywiona jest podstawa słowotwórcza. Moim zdaniem więc, nie ma szans.
Ale czas pokaże. ;)
- Nie uznajesz żadnych wartości, całe twoje życie to nihilizm, cynizm, sarkazm i orgazm.
- We Francji mógłbyś zrobić z tego hasło wyborcze i wygrać.
Waldek

Post by Waldek »

Nie czepiajmy się słówek bo zabrniemy w ślepą uliczkę. Duni wyszli z innego założenia, każdemu przypisują numer. Nie ważne jak się nazywasz, a to dlatego że jest tu dużo imigrantów arabakich, i chcąc się trzymać nazewnictwa w wielu przypadkach trzeba by było rygorystycznie zmieniać język
User avatar
bronx
Site Admin
Posts: 5465
Joined: 25 Feb 2005, 10:18
Location: Nstn in Pomm.
Contact:

Post by bronx »

czyli mamy być siedemdziesiątosiemczterystaczanami ? :D
Waldek

Post by Waldek »

Moim kolegom, tu Dunom wystarczy (W Strzebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie ) i murowane że się oplują po pachy.
User avatar
makesz
Posts: 4
Joined: 04 Jan 2008, 10:10
Location: UK/Szczecin'ek

Post by makesz »

Jaskółka uważam, że nazwa powinna jednoznacznie identyfikować to co określa. Nie jest tak ze szczecinczanami (jeeny żeby to wymówić muszę się zmuszać :|) bo jak podano wyżej tak można mówić i na mieszkańców Szczecinka jak i Szczecinek. Dlatego zasady poprawności zasadami a mieszkańcy różnych miast powinni móc się różnie identyfikować.
Co do języka to jest to twór żywy, przynajmniej póki jest populacja, która go używa i ciągle ewoluujący. Gdyby tak nie było to możliwe, że zwracalibyśmy się teraz do siebie "acan" albo "białogłowo". ;) Ewentualnie mówilibyśmy wspólnym językiem praindoeuropejskim bo nie następowałoby różnicowanie. Dlatego nawet określenia ze slangów i gwar wchodzą do języka literackiego. Kiedyś słowo "fajny" pewnie nie było uznawane a teraz? Dlatego język żywy, mówiony często różni się nawet znacznie od literackiego. Widzę to teraz jak jestem w Anglii dobitnie.

To może choć głosowanie na forum zrobimy jak chcielibyśmy się zwać kumotry? :D

Pozdrawiam
Mako :twisted:
Devil Inside
User avatar
Jaskółka
Posts: 55
Joined: 17 Nov 2007, 14:24
Location: Szczecinek/Poznań/Wrocław
Contact:

Post by Jaskółka »

Jaskółka uważam, że nazwa powinna jednoznacznie identyfikować to co określa.
Nazwa Szczecinczanin jednoznacznie identyfikuje. :)
bo jak podano wyżej tak można mówić i na mieszkańców Szczecinka jak i Szczecinek.
Nie rozumiem. Jak można mówić na Szczecinek?
Dlatego nawet określenia ze slangów i gwar wchodzą do języka literackiego. Kiedyś słowo "fajny" pewnie nie było uznawane a teraz?
Zgadza się. Ale forma Szczecinczanin jest hiperpoprawna. W tym rzecz. :)
- Nie uznajesz żadnych wartości, całe twoje życie to nihilizm, cynizm, sarkazm i orgazm.
- We Francji mógłbyś zrobić z tego hasło wyborcze i wygrać.
Post Reply