Książki o oflagu Gross Born

Historia miast z powiatu ale w granicach Kreis Neustettin oraz powiatu szczecineckiego do 1975 roku.
Post Reply
jon-lig
Posts: 1
Joined: 16 Jul 2008, 21:37
Location: Wrocław

Książki o oflagu Gross Born

Post by jon-lig »

Od paru lat zbieram wszelkie informacje o oflagu Gross Born; przydały się, gdy przymierzałam się do pisania pracy licencjackiej na ten temat (z której w końcu nic nie wyszło, bo przerzuciłam się na okres radziecki Bornego).
Dzisiaj pomyślałam, że warto by tu było wkleić listę, w każdej z poniższych książek jest coś (więcej lub mniej) o Gross Born. Może się komuś kiedyś do czegoś przyda.
Niektóre książki z trudem zdobyte, na niektóre trafiałam zupełnym przypadkiem:)


Gracjan Bojar-Fijałkowski „Losy jeńców wojennych na Pomorzu Zachodnim i w Maklemburgii 1939-45”, Warszawa 1979, 396 stron.
Omówione stalagi, oflagi, obozy dla jeńców – lotników oraz szpitale dla jeńców wojennych. Organizacja obozów, eksterminacja jeńców wojennych, eksploatacja jeńców jako siły roboczej, ruch oporu wśród jeńców, życie społeczne w obozach, ewakuacja jeńców.

Szymon Datner „Zbrodnie Wehrmachtu na jeńcach wojennych w II wojnie światowej”, Warszawa 1964, 570 stron.
Struktura organizacyjna niemieckiego systemu jenieckiego, zbrodnie na jeńcach na obszarach operacyjnych, na Wschodzie, na tle dyskryminacji określonych kategorii jeńców, zbrodnie na jeńcach w czasie transportu, zbrodnie w obozach jenieckich, eksperymenty medyczne, zbrodnie „w majestacie prawa”.

M. Piątkowski (red.) „Nauczyciele w hitlerowskich obozach jeńców podczas II wojny światowej”, Warszawa 1967, 268 stron.
Liczba obozów jeńców wojennych w Niemczech, życie umysłowe, studia wyższe i prace naukowe, powstawanie i ewolucja organizacji nauczycielskich w obozach, indywidualna praca nauczycieli + trzy osobne rozdziały dot. obozu II C Woldenberg.

Juliusz Pollack „Jeńcy polscy w hitlerowskiej niewoli”, Warszawa 1982, 290 stron.
Struktura obozów, jeńcy polscy w Niemczech, niewola warszawskich powstańców, tragedia jeńców – Żydów. Konspiracja wojskowa związana z rządem emigracyjnym, ucieczki, patrioci i renegaci. Radio w obozach, prasa i wydawnictwa obozowe, twórczość literacka, oświata, teatry, orkiestry, chóry, biblioteki, życie religijne. Codzienność jeńców, sport, poczta, stan zdrowotny, pomoc z kraju i zagranicy, fundusze pomocy, jeniecki humor.

Tadeusz Gasztold „Życie kulturalne w obozach polskich jeńców wojennych na Pomorzu Zachodnim 1939-45”, Koszalin 1978, 340 stron.
Struktura obozów, warunki życia, cele pracy obozowej, życie teatralne, oświata, biblioteki, prasa, twórczość literacka, plastyka i muzyka.

A. Czechowicz, T. Gasztold „Hitlerowskie prześladowania Polaków na Pomorzu Zachodnim 1939-45”, Koszalin 1974.

A. Czechowicz (red.) „Zbrodnie hitlerowskie na ziemi koszalińskiej w latach 1939-45”, Koszalin 1968.

Sz. Datner „Ucieczki jenieckie z niewoli niemieckiej w latach 1939-45”, Warszawa 1966.

Janina Jaworska „Polska sztuka walcząca 1939-45”, Warszawa 1985.
Postawa artystów w walce. O Gross Born tylko jeden rozdział (5 stron, kilka ilustracji).

Józef Machowski „Poczta Polska obozu II D Gross Born”, 60 stron.
Wzory znaczków, pocztówek itp.

T. Niewiadomski, „Pamiętniki nauczycieli z obozów i więzień hitlerowskich 1939-45”, Warszawa 1962.

F. Majorkiewicz „Dane nam było przeżyć. Szkice historyczne, wspomnienia i materiały”, Warszawa 1972.

Marek Sadzewicz „Oflag”, Warszawa 1948. Literatura pamiętnikarsko-wspomnieniowa. Całość o pobycie autora w Arnswalde i Gross Born. Śmieszne i wzruszające historie z lat niewoli.

M. Sadzewicz, „Oflag II D Gross Born”, Warszawa 1977.
Krótsza niż „Oflag”, ale wzbogacona o nazwiska, więcej o konspiracji, łączności itp.

Wiesław Mirecki „Jeniecka Melpomena”, Warszawa 1966, 200 stron.
Książka pisana przez aktora, reżysera i dyrektora teatru. Stąd duża część opowiadań dotyczy pracy teatralnej w Gross Born, alei i o codziennych problemach. Wydanie drugie, z ’81, poszerzone jest o bliższe dane dot. miejsc i osób występujących w tych wspomnieniach.

W. Korzeniowski „Na marginesie wielkiej wojny”, Gdańsk 1976.
Zbiór krótkich opowiadań, większość napisana w czasie niewoli w Arnswalde i Gross Born. Drobne obozowe wydarzenia pokazane z dużym poczuciem humoru.

W. Ziemiński „Wrzesień. Oflag. Wyzwolenie”, Warszawa 1962.

Edward Jan Krutol „Wrzesień na Oksywiu”, Warszawa 1984.
Autor, oficer Marynarki Wojennej, opisuje walkę o utrzymanie Wybrzeża, roboty w majątkach rolnych, o pobycie w Gross Born dosłownie kilka stron.

Aleksander Sałacki „Jeniec wojenny nr 335”, Warszawa 1973.
Opisane sylwetki ludzi, z którymi autor przebywał w niewoli (w Itzehoe, Sandbostel, Lubece, Dossel). Jeden rozdział (raptem 3 strony) o Westfalenhof.

Leon Kruczkowski „Gepruft Oflag II D” w: „Szkice z piekła uczciwych”, Warszawa 1966.

Andrzej Drzycimski „Major Henryk Sucharski”, Wrocław 1990.
6 stron o pobycie majora w Gross Born.

Felicjan Majorkiewicz „Lata chmurne, lata dumne”, Warszawa 1983.
Jeden rozdział (6 stron), w którym wspominany jest pobyt w Gross Born.

Andrzej Bolewski „W obozie jenieckim Oflag Gross Born” w: „Trudne lata Akademii Górniczej”, praca zbiorowa, Kraków 1989. 6 stron.

Z. Macużanka „Leon Kruczkowski”, Warszawa 1965.

R. Szydłowski „Dramaturgia Leona Kruczkowskiego”, Kraków 1972.

Teodor Niewiadomski „Olimpiada, której nie było”, Warszawa 1973.

Henryk Wiktor Rostkowski „Czas powrotu”, Warszawa 1972.
Jeden rozdział (3 strony) o Gross Born.

Bogdan Tuszyński „Za cenę życia. Sport Polski Walczącej 1939-45”, wyd. 2006.

Stanisław Piekarski „Twórczość sceniczna w obozach internowania żołnierzy Polskich w latach 1939-1945”, wyd. 2005.

Zygmunt Iietz „Obozy jenieckie w Prusach Wschodnich 1939-1945”, wyd. 1982.

J. Wilczur „Niewola i eksterminacja jeńców wojennych w niemieckich obozach jenieckich: wrzesień 1943 – maj 1945”, wyd. 1969.

A. Lewicki, J. Żuromski, S. de Lendorff-Koszowicz, J. Bohatkiewicz „Dzienniki jenieckie polskich oficerów w niewoli Wehrmachtu”.

P. Flament „La vie dans un camp d’officiers francais en Pomeranie oflag II D – II B 1940-45”, Paryż 1957.
Zawiera topografię oflagu II D.

M. Payerne „La fourmilliere Souvenirs de Grossborn et d’Arnswalde et du retour”, Paryż 1945.

S. Bykowski „Polish prisoners of War Posts Oflag VII Murnau, I C Woldenberg, II D Gross Born, II E Neubrandenburg”, Boston 1970.

Polish Charges Against German War Criminals”, Warszawa 1948.


ARTYKUŁY:

Fikus Feliks, Polska Podziemna za drutami obozów jenieckich, „Więź” 1975, nr 6.

Gasztold Tadeusz, Polska prasa jeniecka, „Zeszyty prasoznawcze” 1975, nr 1.

Gasztold Tadeusz, Polskie pismo Za Drutami”, „Rocznik Koszaliński” 1973, nr 9.

Gasztold Tadeusz, Olimpiada za drutami, „Głos Pomorza” 1976, nr 163.

Gasztold Tadeusz, Wspomnienia o Teatrze Symbolów, „Życie literackie” 1972, nr 1067.

Hildebrandt Reiner, Oflag II D (list otwarty), „Begegnung mit Polen”, 1970, nr 5.

Jellenta Stefan, Teatr, który pomagał przetrwać, „WTK” 1976, nr 32.

Litwin Józef, Sprawa polskich jeńców wojennych w obozach niemieckich na przełomie 1942/43, „Przegląd Zachodni” 1957, nr 5.

Morawski Wacław, Powstanie i działalność tajnego koła PPR w obozie polskich jeńców wojennych Oflag II D Gross Born, „Z pola walki” 1966, nr 2.

Sadzewicz Marek, Uciekli, by walczyć, „Stolica” 1962, nr 33-34.

Weiss, Przerwa w życiorysie trwała tylko 12 miesięcy, „Przegląd sportowy” 1971, nr 62.

Iżycki J., Francuzi w polskich oflagach, „WTK” 1972, nr 3.

Korzeniowski W., Spóźniona premiera, „Pobrzeże” 1972, nr 5.


Rzeczpospolita 7.06.2001, Las zarasta historię.
Rzeczpospolita 16.03.2001, Oflag II D.
Rzeczpospolita 28.05.2001, Oflag II D.
Rzeczpospolita 30.10/1.11.2004, Odkrywanie mogił.
Głos Koszaliński 7.09.2004, Cmentarz upamiętni ofiary.
Głos Koszaliński 2.09.2002, Tragiczny nalot.
Pomorze Zachodnie 26.10.2004, Pamięci leśników, pamięci ofiar wojny.
Pomorze Zachodnie 14.06.2004, Na tropach zbrodni.
Pomorze Zachodnie 22.10.2003, Kolejne odkrycia na byłym poligonie.
Pomorze Zachodnie 15.06.2004, Olimpiada w Kłominie.
Głos Pomorza 26.07.2002, Kości bez nazwiska.
Głos Pomorza 8.07.2002, Wojenne mogiły.
Afery prawa 7.12.2005, Ocalić od zapomnienia tajemniczy obóz i groby prześladowanych ofiar.
In Gremio lipiec/sierpień, Państwo za drutami
In Gremio, Oni naprawdę zasługują na szacunek i należyte miejsce w historii II wojny światowej.
Odkrywca sierpień 2004, Tajemnica Oflagu II D Gross Born.
Odkrywca sierpień 2004, Las brzozowych krzyży.
Moreny, 6(13) czerwiec 1994, Oflag.
Przeszłość i Pamięć – Biuletyn Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa”, nr 1-2 (30-31) 2004. Sprawozdanie z archeologicznych badań sondażowych i prac ekshumacyjnych na terenie byłych obozów jenieckich Gross Born i Renderitz w 2002 i 2003.

Zbieram cały czas, więc w razie czego, dorzucę kolejne tytuły:]
"Pamiętajcie, którzy to czytacie, padać od czasu do czasu na kolana. I całować ziemię, i radować się. I dobrze wykorzystywać czas. Bo choćbyście nie wierzyli - to nastąpi - was też któregoś dnia nie będzie."
User avatar
człowiek widmo
Posts: 737
Joined: 04 May 2005, 22:00

Re: Książki o oflagu Gross Born

Post by człowiek widmo »

Wpadł mi w łapki egzemplarz książeczki "Armia Krajowa- za i przeciw. Wspomnienia oficera kontrwywiadu" autorstwa Juliusza Wilczur- Garzteckiego. Samo wydawnictwo jest czymś z pogranicza snu wariata i telenoweli brazylijskiej, ale znalazłem tam dość ciekawy opis interesującego nas obozu w Bornem.

Poniżej pierwsza część, będę sukcesywnie przepisywał kolejne.

Ja znalazłem się z grupą młodszych oficerów w Oflagu IIN Gross Born. Na tamten teren prócz dodatkowego pseudonimu dostałem też specjalne zadanie. Mianowicie miałem w Oflagu objąć funkcję szefa tajnej poczty międzyobozowej. Na miejscu okazało się, że żadnej poczty nie ma. A więc coś, co jako dodatkowy wyraz wdzięczności za akowską legitymację miałem objąć, kierować tym i usprawnić, po prostu nie istniało.
Niemcy potraktowali nas zupełnie normalnie jako oficerów, którzy poszli do niewoli, do Oflagu. Krótkie przesłuchanie przez mówiących po polsku oficerów Abwehry. Standardowe: imię, nazwisko, pseudonim, stopień wojskowy, przydział organizacyjny. Nie było żadnej przemocy, żadnych brutalnych nacisków. Krążyły pogłoski, że będą nam proponowali utworzenie polskiej dywizji do walki na Froncie Wschodnim. Nie sprawdziły się.
Gross Born był starym obozem jeńców, znajdowało się tam kilka tysięcy oficerów z kampanii wrześniowej, zwanych „pawianami” oraz batalion ordynansów, którzy wprawdzie nie obsługiwali poszczególnych oficerów, lecz cały obóz jako kucharze, krawcy, szewcy i tak dalej.
Nas przyjęto entuzjastycznie, natychmiast dostaliśmy całe kartony dostarczane do Oflagów przez Międzynarodowy Czerwony Krzyż, z cudami takimi, jak kawa rozpuszczalna Nescafe lub jej brytyjski odpowiednik, amerykańskiej i angielskie papierosy. Dano nam do wyboru różne sorty mundurowe, ja wybrałem amerykańskie. Wypłacono żołd w walucie obozowej zwanej piastami, za piasty zaś można było kupować różne delikatesy w obozowym sklepiku. Potajemnie handlowano też bimbrem. Były go aż cztery gatunki. Najdroższy, luksusowy, pędzony był z rodzynek i równał się niezłemu koniakowi.
Oficerów z kampanii wrześniowej było w Gross Born kilka tysięcy, nas z Powstania stu pięćdziesięciu. Przez pierwszy tydzień uważali nas za bohaterów, przez drugi za kłamców, a w trzecim za bandytów, i tu dopiero mieli rację.



"Armia Krajowa- za i przeciw. Wspomnienia oficera kontrwywiadu", Juliusz Wilczur- Garztecki, Opole 2006, s. 90-92.
Bahnhofstraße
User avatar
człowiek widmo
Posts: 737
Joined: 04 May 2005, 22:00

Re: Książki o oflagu Gross Born

Post by człowiek widmo »

W Oflagu żyło się całkiem nieźle. Wielojęzyczna biblioteka obozowa liczyła 20,000 tysięcy tomów, Niemcy zaś przepuszczali do niej wszelkie książki z wyjątkiem podręczników wojskowych. Działał tam oficjalnie kilka wyższych uczelni, nawet Akademia Sztuk Pięknych, których dyplomy zostały po wojnie uznane. Jedyną nielegalną była Wyższa Szkoła Wojenna, do której się zapisałem. Z pewnym zdumieniem stwierdziłem, że wykładana tam taktyka opiera się na założeniu osiemnastoosobowej drużyny strzeleckiej ze wszystkimi konsekwencjami, do struktury dywizji piechoty włącznie. Zwróciłem uwagę wykładowcom, że taka organizacja sił zbrojnych już nie istnieje, wszystkie armie świata mają drużyny z 10 do 12 żołnierzy, o wiele silniej uzbrojone niż te z 1939 roku. BIP KG AK wydawał także miesięcznik szkoleniowy na poziomie oficerskim, a wydawnictwo to było szmuglowane do Oflagów. Moi rozmówcy odpowiedzieli, że miesięcznik znają, ale nie wiadomo, czy takie struktury już trafiły do regulaminów. Wypisałem się z WSW.
Zbliżała się zima i największym problemem było ogrzewanie. Obóz składał się ze standardowych niemieckich drewnianych baraków, postawionych na murowanych słupkach dla uniemożliwienia podkopów. Baraki podzielone były na izby, każdą izbę ogrzewał żeliwny piecyk, służący także do gotowania. Oficjalny przydział opału był skąpy, wiatr owiewał baraki także od spodu, podłogi były nieznośnie zimne.


"Armia Krajowa- za i przeciw. Wspomnienia oficera kontrwywiadu", Juliusz Wilczur- Garztecki, Opole 2006, s. 92-93.
Bahnhofstraße
User avatar
człowiek widmo
Posts: 737
Joined: 04 May 2005, 22:00

Re: Książki o oflagu Gross Born

Post by człowiek widmo »

Rzecz prosta jeńcy ratowali się „organizując” sobie paliwo przez rozbieranie różnych drewnianych elementów obozu. Ale dopiero my nowoprzybyli pokazaliśmy im, jak to się robi. Na drucie kolczastym, stanowiącym integralną część ogrodzenia obozowego, wisiały tablice ostrzegające, że wartownicy z „bocianów” będę czyli wieżyczek strażniczych strzelać będą bez ostrzeżenia do każdego, kto przekroczy tę linię. Oczywiście w ciągu paru pierwszych zimnych dni zdjęliśmy i porąbaliśmy na opał prawie wszystkie tablice.
Ale najlepszy był numer, którego byłem współautorem. Zauważyliśmy, że o dwa, może trzy kroki od wejścia do niemieckiej komendy obozu stoi wspaniały, drewniany słup telefoniczny już nie używany, bo nie podtrzymuje żadnych przewodów. Rozchwierutanie słupa, wyciągnięcie go z ziemi, zaniesienie w miejsce niewidoczne z „bocianów” i tam pocięcie go na kawałki było kwestią dosłownie minut. Co najdziwniejsze, Niemcy nigdy nie zauważyli jego braku i nie zrobili żadnych poszukiwań.
Zaczął sypać śnieg. Od wschodu słychać było pomruki artylerii radzieckiej, atakującej Wał Pomorski. Niemcy zawiadomili jeńców oficjalnie, że Oflag zostanie ewakuowany do Lubeki i to marszem pieszym. Polskie kierownictwo obozu (w każdym Oflagu znajdował się oficjalny polski „starszy obozu”, z reguły generał) przewidywało to od dawna i ostro naciskało na jeńców, by codziennie maszerowali po wielkim kole, najdłuższej ścieżce wewnątrzobozowej.


"Armia Krajowa- za i przeciw. Wspomnienia oficera kontrwywiadu", Juliusz Wilczur- Garztecki, Opole 2006, s. 93-94.
Bahnhofstraße
User avatar
człowiek widmo
Posts: 737
Joined: 04 May 2005, 22:00

Re: Książki o oflagu Gross Born

Post by człowiek widmo »

Zapowiedziano też, że od ewakuacji mogą uchylić się tylko ciężko chorzy i inwalidzi, ale na własną odpowiedzialność.
Była już połowa stycznia. Temperatura spadła do minus 15 stopni. Wzdłuż ogrodzenia obozu biegła szosa, po której, brnąc w śniegu sięgającym znacznie powyżej kostek, wlokły się pochody cywilnych Niemców, dźwigających plecaki, walizki lub ciągnących saneczki, nie raz zbite naprędce. Te kolumny poganiali esesmani. Szły na zachód, drogą, którą i my mieliśmy się ewakuować. Później, po wyzwoleniu obozu, mieliśmy możność sprawdzić na własne oczy, że to sami Niemcy wygnali swych rodaków, przynajmniej ze znacznej części Pomorza Zachodniego. Takie miasta jak Jastrowie czy Złotów stały się po prostu puste, wyczyszczone do ostatniego człowieka tak nagle i skutecznie, że nawet w jadalniach mieszkań stały na stołach niedokończone posiłki.
Maszerować kilkaset kilometrów w takich warunkach? Niedoczekanie wasze!
Położyłem się na swej piętrowej pryczy, zawinąłem w koc i czekałem. Gdzieś po pół godzinie zjawił się żołnierz, krzyknął po niemiecku by wychodzić na apel i na tym się skończyło. Przez okno widziałem długą kolumnę wychodzących na drogę. Śniegu nadal był dostatek. Obok nich maszerowali nasi dotychczasowi strażnicy. Wesołego jajka i tak dalej.
Około południa zaczęliśmy powoli wychodzić na nasz własny apel. Okazało się, że jest nas kilkuset, a pilnuje nas jakiś tuzin kościanych dziadków z przedhistorycznymi karabinami i w złachanych mundurach.



"Armia Krajowa- za i przeciw. Wspomnienia oficera kontrwywiadu", Juliusz Wilczur- Garztecki, Opole 2006, s. 94.
Bahnhofstraße
User avatar
LUCEK
Posts: 332
Joined: 04 Mar 2005, 13:57
Contact:

Re: Książki o oflagu Gross Born

Post by LUCEK »

Właśnie zobaczyłem co czyta moja żona :)

"Kontrakt panny Brandt"

Romans obyczajowy: niezwykła historia niechcianej miłości Polki i Niemca w czasie II wojny. Jest rok 1942. Anna, młoda konspiratorka, trafia na Pawiak. Podczas przesłuchania dostaje zdumiewającą propozycję: w zamian za uwolnienie siostry z dzieckiem, miałaby zostać sekretarką oraz "damą do towarzystwa" Franza von Steinberga, komendanta obozu w Gross Born. Franz, czuły, przystojny i wykształcony, wywozi ją na Pomorze, gdzie zaczynają dziwne, wspólne życie. Wrogość Anny, ku jej przerażeniu, zmienia się w coś, przed czym nie umie się obronić...

Może nie pasuje do tematu ale wywozi ją do Gross Born
https://www.facebook.com/neustettiner/" onclick="window.open(this.href);return false;
https://dolny-slask.org.pl/" onclick="window.open(this.href);return false;
Mario
Posts: 991
Joined: 20 Mar 2005, 21:27
Location: Szczecinek
Contact:

Re: Książki o oflagu Gross Born

Post by Mario »

a momenty są w knidze ?
łączę się w bulu i dziękuję za obiat
Pozdrawiam
Mario
Stach
Posts: 3694
Joined: 28 Jan 2007, 23:31

Re: Książki o oflagu Gross Born

Post by Stach »

W harlekinach?! Momenty?!
User avatar
LUCEK
Posts: 332
Joined: 04 Mar 2005, 13:57
Contact:

Re: Książki o oflagu Gross Born

Post by LUCEK »

Panowie zawiodłem się Wam tylko d.... w głowie, a gdzie chęć poznania historii :)
https://www.facebook.com/neustettiner/" onclick="window.open(this.href);return false;
https://dolny-slask.org.pl/" onclick="window.open(this.href);return false;
Waldek
Posts: 667
Joined: 02 Mar 2010, 21:33
Location: Vejle- Szczecinek

Re: Książki o oflagu Gross Born

Post by Waldek »

Jak mi wiadomo to życie właśnie na d... się zaczyna choć potem nie nie zawsze na d.. się :lol: :lol: :lol: kończy.
ania93
Posts: 1
Joined: 04 Nov 2015, 23:02

Re: Książki o oflagu Gross Born

Post by ania93 »

Witam.
Piszę magisterkę o temacie Wojskowość Bornego Sulinowa. Zamierzam przejść przez wszystkie części wojskowe Bornego od powstania do wyjścia wojsk radzieckich z Polski. Czy ta osoba, która stworzyła post nadal go odwiedza? Jeżeli tak to proszę o kontakt, aby oprócz niemieckiej części historii Bornego i bibliografią do niej, podzieliła się również tą radziecką. Będę wdzięczna za każdą pozycję:)
User avatar
bronx
Site Admin
Posts: 5465
Joined: 25 Feb 2005, 10:18
Location: Nstn in Pomm.
Contact:

Re: Książki o oflagu Gross Born

Post by bronx »

Raczej nie odwiedza, przynajmniej się nie loguje na konto, może przegląda jako niezalogowany.

Odezwij się do mnie na PW mam maila podanego przy rejestracji, nie wiem czy aktualny i czy działający ale tylko taki mam kontakt.
Post Reply